Jest to jedno z kilku ćwiczeń, w których to ustalona jest górna część tułowia (nie porusza się podczas ćwiczenia) a przemieszcza się w stosunku do niej odcinek lędźwiowy, miednica oraz kończyny dolne. Tak ustalona pozycja sprawia, że największą pracę wykonują m. proste brzucha oraz co ważniejsze jej dolne partie, które bardzo trudno jest wyeksponować ze względu na „łatwość” odkładania się tam tkanki tłuszczowej oraz dużą powierzchnię tej partii, która ma bardzo ograniczoną możliwość „kurczenia się” w naszym codziennym życiu przez co zdecydowanie szybciej się męczy od górnych partii brzucha. W związku z tym pod względem czysto jakościowym należy poświęcić tej partii zdecydowanie więcej uwagi.

Pozycja wyjściowa: Leżenie tyłem na ławeczce albo na sztywnym ale dość miękkim podłożu (przemieszczanie się i ocieranie wyrostków kolczystych kręgów kręgosłupa o podłoże może nieść za sobą dolegliwości bólowe podczas ćwiczenia). Uginamy nogi w stawach kolanowych pod kątem prostym (na ławeczce, gdzie podudzie będzie prostopadłe do podłoża) lub pod kątem 135 stopni na płaskim podłożu, gdzie stopy nie będą dotykać podłoża a ostatnim punktem podparcia będzie miednica. Rękoma chwytamy się nad głową za jakiś stabilny punkt (np. koniec ławeczki).

Naszym zadaniem jest unieść dolną część ciała i przemieścić kolana, aż do pozycji w której dotykać się będą z klatką piersiową. Przy rozpoczynaniu końcowej fazie należy unieść miednicę oraz odcinek lędźwiowy od podłoża oraz utrzymać takie położenie przez chwilę w celu maksymalnego napięcia mięśniowego. Następnie powracamy do pozycji wyjściowej poruszając nogi i biodra dokładnie tym samym torem ruchu. Ruch należy wykonywać bardzo powoli ponieważ jeśli będzie ono wykonywane energicznie przy unoszeniu „zamachem” to po minięciu pionu nogi polecą siłą bezwładności na klatkę piersiową a to sprawi, że napięcie w mięśniach drastycznie spadnie. Ruch opuszczania powinien być wolniejszy jak ruch podnoszenia tak, aby zaakcentować prace skurczu ekscentrycznego.