Oczywiście można uatrakcyjnić piłkę nożną ale niezbędne są do tego radykalne zmiany (co wiemy, że aktualnie jest to mało prawdopodobne)! Po pierwsze zlikwidować spalone! Na ten jednak temat wypowiedziałem się dokładnie w innym artykule (klik!). Po drugie upłynnić oraz zwiększyć liczbę zmian! Po trzecie karać przykładnie wszystkich symulantów! Dalej przedstawiam argumenty potwierdzające słuszność tych pomysłów!

Tempo gry spada w kilku fragmentach meczu co jest naturalną koleją rzeczy ze względu na to, iż po boisku nie biegają roboty ale jednak prawdziwi ludzie, którzy także odczuwają kryzys formy. Czasami nawet (dość często) są tak długie okresy, w których wieje nudą i za przeproszeniem "papa drze mi się niemiłosiernie".

Ale można tego przecież uniknąć! Na wzór mojej ukochanej piłki ręcznej, gdzie zmiany są nieziemsko płynne, naturalne i przede wszystkim nieograniczone wykorzystujemy potencjał zawodników całej drużyny! W piłce nożnej natomiast posępne miny zawodników, którzy nie mieszczą się w podstawowej jedenastce jak i nie są pierwszymi zawodnikami do zmiany są po prostu dla nas kibiców przykre i godne pożałowania. Szkoda tych zawodników, którzy na treningach pracują za dwóch lub za trzech a nie wchodzą na boisko za często w przeciągu sezonu ponieważ trener stawia na innych i musi sugerować się sytuacją na boisku z uwzględnieniem oczywiście ograniczonej liczby zmian (gdzie jak wiemy doskonale są tylko śmieszne trzy zmiany). Jest to kolejny bezsensowny przepis, który po "spalonych" jest dla mnie kompletnym nieporozumieniem. Nie niesie on za sobą absolutnie żadnych pozytywnych aspektów. 

Kadra zespołu na mecz składa się często z około 20 ludzi natomiast szeroka kadra to czasami grubo ponad 25 zawodników! Przepraszam bardzo ale gdzie rezerwowi muszą wykazywać oraz doskonalić swoje umiejętności jak nie w meczu sportowym? Nie mówię tutaj o kilku minutach gry podarowanych mu przez trenera w końcówce meczu (które tak naprawdę mają tylko na celu "ukraść" cenny czas) ponieważ Ci co mieli kontakt ze sportem wiedzą, że przez ten czas mogą nawet nie powąchać piłki! Cholernie szkoda tych marnujących się siedzeniem na ławce zawodników, którzy w przypadku spadku poziomu meczu mogliby swoim wejściem czy to odmienić losy meczu czy też zmienić borykającemu się przypadkową kontuzją zawodnika w przypadku wcześniejszego wykorzystania wszystkich trzech zmian. Komuś przeszkodziło by wprowadzenie takich zmian czy też wręcz pomogło nam wszystkim?

Odpowiedź jest taka, że wszyscy byli by zadowoleni! Trener sprawdzałby różne opcje a dzięki temu rozwijałby się taktycznie i strategicznie ponieważ musiałby natychmiast reagować na sytuacje na boisku. Rezerwowi w końcu poczuliby się doceniani ze względu na większą liczbę minut spędzanych na boisku nie byliby zmuszeni po roku ogólnego zniesmaczenia i narastającej frustracji szukać innego klubu, w którym także prawdopodobnie byliby tylko "kaloryferami" na ławce rezerwowych. Kolejno podstawowi zawodnicy bijący rekordy długości czasu na boisku i ilości rozegranych meczy w sezonie także mieli by więcej czasu na regeneracje sił oraz szybsze odzyskiwanie tzw. świeżości, którą byli by w stanie zachwycać nas zdecydowanie częściej jak ma to miejsce w chwili obecnej, gdzie czasami mają okresy słabej formy (co jest z resztą w pełni zrozumiałe).

Drużyna natomiast zyskałaby dzięki temu możliwość jeszcze większego zgrania oraz zrozumienia pomiędzy zawodnikami, która niosłaby za sobą przyszłą większą różnorodność a co za tym idzie atrakcyjność dla nas kibiców oraz także i dla sponsorów. Ja widzę same pozytywy z ego wynikające tylko szkoda, że nic z tego prawdopodobnie nigdy nie będzie "bo tradycja", "bo tak jest od zawsze", "bo ktoś mądrzejszy tak powiedział, że musi tak być ", "bo nie warto nic zmienić", "bo jesteśmy betonem" itp. itd. Guzik prawda- wszystko da się zmienić na lepsze tylko wystarczy tego naprawdę mocno chcieć i mocno tego pragnąć!

Ogromnym problemem jest zabieranie czasu przez schodzących zawodników w ostatnich minutach meczu lub pokładający się na boisku słabe aktorzyny! Identycznie jak na wzór piłki ręcznej czas absolutnie w normalnych okolicznościach nie powinien być zatrzymywany! Odbiegające od schematu okoliczności to oczywiście kontuzje ale nie mówię tu o odstawianiu sztuki teatralnej! Leżysz na boisku i płaczesz tzn., że odniosłeś ciężka kontuzję i po udzieleniu pierwszej pomocy powinna nastąpić natychmiastowe zejście z boiska na noszach oraz zmiana!

Mówi się trudno drużyna ma jednak w zanadrzu na ławce równie dobrego zawodnika, który aż kipi na ławce, aby pojawić się na boisko i pokazać trenerowi, że jest lepszy od zawodnika teoretycznie podstawowego! Natomiast jeśli okaże się, że jednak symulowałeś i urwałeś cenne sekundy na zmianę - po meczu oczywiście będziesz sowicie wynagrodzony ogromną karą pieniężną udzieloną przez np. specjalny zespół składający się z byłych piłkarzy charakteryzujących się w przeszłości ogromną uczciwością na boisku! Oszustom i "parówkowym skrytożercom mówimy stanowcze NIE!" :P

Najnowsze