Drogi czytelniku mam ogromną przyjemność zapoczątkować cykl felietonów oraz praktycznych poradników, które być może pomogą Ci wstąpić na drogę poszukiwania najlepszego zdrowia jakim kiedykolwiek odznaczałeś się w swoim życiu. Nie istotnym jest nawet Twoja waga, status społeczny czy też wiek. Powyższe zdania brzmią jak słaby i tani chwyt reklamowy mający na celu sprzedaż pewnego cudownego produktu z telemarketu. Otóż przekonasz się systematycznie czytając moje felietony, że nie ma absolutnie żadnego haczyka i gwiazdek pisanych małym druczkiem. Zupełnie szczerze i w dobrych intencjach będę starał się pomagać „szukać najlepsze zdrowie” poprzez ukazanie mojego punktu widzenia. Czy ten punkt będzie słuszny i odpowiedni dla Twojej osoby? To może zweryfikować tylko i wyłącznie sumienne zastosowanie się do moich wskazówek.

Tytułowe stwierdzenie, będzie jednym z haseł wyborczych, którym chcę Was zarazić :P Znaczy to mniej więcej tyle, że podobnie jak ja możesz pokochać ruch rekreacyjny, który wolny jest od wszelkiego dyskomfortu związanego z uprawianiem sportu. Aktualnie identyfikuję się jako dumny REKREANT :) W praktyce oznacza to, że także mam swój trening niczym wielki sportowiec, z tą tylko różnicą, że intensywność wysiłku jest zdecydowanie mniejsza od treningu sportowego oraz cel mojego ruchu jest ukierunkowany głównie na korzyść zdrowotną.

Jeśli powielasz tego typu pogląd nie obraź się, ale śmiem twierdzić, że sport poznałeś tylko i wyłącznie z poziomu fotela oglądając rozgrywki sportowe. Poważnie mówiąc jest to jedno z najgorszych stwierdzeń notorycznie powtarzanych w tak dalece rozwiniętych już naszych czasach. Sport i to niekoniecznie na najwyższym poziomie, tak naprawdę niewiele ma wspólnego z osiąganiem jakiejkolwiek korzyści zdrowotnej w dłuższej perspektywie czasu.

Najnowsze